Planowanie trasy nie kończy się na sprawdzeniu czasu jazdy. Gdy kierowca skraca odpoczynek tygodniowy, trzeba dokładnie policzyć brakujące godziny, zaplanować ich odbiór i dopilnować, aby nie pomylić rekompensaty z dodatkiem do wynagrodzenia. Wyjaśniam, ile godzin należy oddać, do kiedy trzeba to zrobić oraz jak przepisy łączą się z delegacją, powrotem do bazy i noclegiem poza kabiną.
Najważniejsze zasady można sprowadzić do kilku prostych reguł
- 45 godzin to regularny tygodniowy odpoczynek kierowcy.
- Skrócenie może wynosić maksymalnie 21 godzin, ponieważ odpoczynek nie może być krótszy niż 24 godziny.
- Brakujące godziny oddaje się jako dodatkowy, nieprzerwany odpoczynek, a nie wypłatę pieniędzy.
- Rekompensatę trzeba wykorzystać najpóźniej do końca trzeciego tygodnia następującego po tygodniu, w którym powstało skrócenie.
- Wyrównanie należy dołączyć do innego odpoczynku trwającego co najmniej 9 godzin.
- Regularnego odpoczynku 45-godzinnego i odpoczynku przekraczającego 45 godzin nie wolno odbywać w kabinie pojazdu.
Na czym polega skrócenie i co właściwie trzeba oddać
Zgodnie z rozporządzeniem (WE) nr 561/2006 kierowca powinien wykorzystać w ciągu dwóch kolejnych tygodni albo dwa regularne odpoczynki tygodniowe, albo jeden regularny i jeden skrócony. Regularny odpoczynek trwa co najmniej 45 godzin, natomiast skrócony może trwać od 24 do mniej niż 45 godzin.
Rekompensata za skrócony odpoczynek tygodniowy kierowcy nie jest dodatkiem do pensji ani specjalną wypłatą za pracę w weekend. To równoważny czas wolny, który odpowiada liczbie godzin pominiętych przy skróceniu odpoczynku.
Przykład jest prosty. Jeżeli kierowca odebrał 36 godzin odpoczynku, skrócenie wynosi 9 godzin. Przy odpoczynku trwającym 30 godzin do oddania pozostaje 15 godzin. Największe dopuszczalne skrócenie to odpoczynek do 24 godzin, co oznacza konieczność późniejszego odebrania 21 godzin.
| Odebrany odpoczynek | Brakujące godziny | Co trzeba zaplanować |
|---|---|---|
| 44 godziny | 1 godzina | 1 godzina dodatkowego odpoczynku |
| 36 godzin | 9 godzin | 9 godzin dodatkowego odpoczynku |
| 30 godzin | 15 godzin | 15 godzin dodatkowego odpoczynku |
| 24 godziny | 21 godzin | 21 godzin dodatkowego odpoczynku |
Jeżeli odpoczynek trwał mniej niż 24 godziny, nie mamy już do czynienia z prawidłowym skróconym odpoczynkiem tygodniowym. To naruszenie norm odpoczynku, którego nie można naprawić samym późniejszym dopisaniem kilku godzin do grafiku.
Jak policzyć brakujące godziny i pilnować terminu
Najbezpieczniej przyjąć, że punktem odniesienia zawsze jest 45 godzin. Od tej wartości odejmuję faktycznie odebrany odpoczynek. Wynik jest liczbą godzin, które trzeba później wykorzystać jednorazowo jako wyrównanie.
Termin nie oznacza dowolnych trzech tygodni liczonych od momentu zakończenia odpoczynku. Przepisy mówią o końcu trzeciego tygodnia następującego po tygodniu, w którym doszło do skrócenia. Jeżeli skrócenie nastąpiło w tygodniu pierwszym, rekompensata musi zostać odebrana najpóźniej do końca tygodnia czwartego.
| Tydzień skrócenia | Najpóźniejszy termin odbioru |
|---|---|
| Tydzień 1 | Koniec tygodnia 4 |
| Tydzień 2 | Koniec tygodnia 5 |
| Tydzień 3 | Koniec tygodnia 6 |
W praktyce nie odkładałbym wyrównania na ostatni możliwy weekend. Trasa może się wydłużyć, pojawi się opóźnienie na załadunku albo kierowca będzie musiał wrócić do bazy. Dlatego brakujące godziny najlepiej wpisać do planu od razu po zakończeniu skróconego odpoczynku.
Trzeba też pamiętać, że tygodniowy odpoczynek powinien rozpocząć się najpóźniej po zakończeniu sześciu okresów 24-godzinnych liczonych od końca poprzedniego odpoczynku tygodniowego. Samo prawidłowe rozliczenie rekompensaty nie naprawi sytuacji, w której kolejny odpoczynek rozpoczął się zbyt późno.
Jak połączyć rekompensatę z innym odpoczynkiem
Brakujących godzin nie odbiera się w kilku przypadkowych odcinkach. Rekompensatę wykorzystuje się w jednym, nieprzerwanym bloku. Dodatkowo trzeba ją dołączyć do innego odpoczynku trwającego co najmniej 9 godzin.
Jeśli do oddania jest 15 godzin, kierowca może połączyć je na przykład z odpoczynkiem trwającym 9 godzin. Łącznie otrzyma wtedy 24 godziny nieprzerwanego odpoczynku. Jeżeli firma planuje wyrównanie razem z regularnym odpoczynkiem tygodniowym, powstanie blok 45 godzin plus 15 godzin, czyli 60 godzin odpoczynku.
To ważne rozróżnienie, bo częstym błędem jest dopisywanie rekompensaty do czasu jazdy albo traktowanie jej jako osobnej przerwy w trasie. Odpoczynek musi być rzeczywiście wolny od pracy i dyspozycyjności. Załadunek, rozładunek, pilnowanie pojazdu czy oczekiwanie na polecenia nie tworzą prawidłowego odpoczynku.
Przeczytaj również: Odpoczynek na promie - Jak poprawnie zapisać w tachografie?
Dwa skrócone odpoczynki z rzędu
W międzynarodowym przewozie rzeczy przepisy pozwalają w określonych warunkach wykorzystać dwa kolejne skrócone odpoczynki tygodniowe. To rozwiązanie bywa przydatne na długich trasach, ale zwiększa ryzyko pomyłki.
Po dwóch takich odpoczynkach trzeba odebrać rekompensatę za oba skrócenia przed kolejnym odpoczynkiem tygodniowym. Jeżeli pierwszy odpoczynek został skrócony o 15 godzin, a drugi o 21 godzin, kierowca musi zaplanować łącznie 36 godzin wyrównania, połączonych z kolejnym odpoczynkiem.
Nie wystarczy więc sprawdzić tylko ostatniego tygodnia. Przy takim systemie rozliczenie powinno obejmować cały ciąg odpoczynków i rekompensat, najlepiej w formie prostej osi czasu.
Delegacja, powrót do bazy i nocleg poza kabiną
Delegacja zagraniczna nie zawiesza zasad dotyczących odpoczynku. Podróż do miejsca przejęcia pojazdu albo powrót z takiego miejsca, gdy pojazd nie znajduje się w domu kierowcy ani w zwyczajnej bazie pracodawcy, nie jest odpoczynkiem. Wyjątkiem może być przejazd promem lub pociągiem, jeżeli kierowca ma dostęp do kuszetki lub miejsca do spania.
Podobnie wygląda kwestia powrotu do domu. Przedsiębiorstwo powinno organizować pracę tak, aby kierowca mógł wrócić do miejsca zamieszkania albo do bazy pracodawcy w celu odebrania regularnego odpoczynku tygodniowego lub odpoczynku dłuższego niż 45 godzin, który zawiera rekompensatę. Co do zasady taki powrót powinien być zapewniony w każdym okresie czterech kolejnych tygodni.
Regularnego odpoczynku tygodniowego nie wolno odbywać w kabinie. Dotyczy to także odpoczynku trwającego ponad 45 godzin, wykorzystywanego jako wyrównanie za wcześniejsze skrócenie. Koszt odpowiedniego zakwaterowania poza pojazdem ponosi pracodawca.
Skrócony odpoczynek tygodniowy może być odebrany w pojeździe, ale tylko gdy pojazd stoi i ma odpowiednie miejsce do spania. Właśnie tutaj często dochodzi do pomyłki. Możliwość spania w kabinie przy odpoczynku skróconym nie oznacza zgody na 45 godzin w ciężarówce.
Gdzie najczęściej powstają błędy w rozliczeniu
Najczęściej problemem nie jest sama znajomość liczby 45 godzin, lecz złe połączenie kilku przepisów. W dokumentacji i analizie tachografu zwróciłbym szczególną uwagę na następujące sytuacje.
- Uznanie 23 godzin za skrócony odpoczynek. Minimalna długość wynosi 24 godziny.
- Oddanie rekompensaty w częściach. Brakujące godziny muszą zostać odebrane jednorazowo.
- Przekroczenie terminu. Wyrównania nie można przesuwać na kolejny okres tylko dlatego, że kierowca nadal jest za granicą.
- Brak połączenia z odpoczynkiem trwającym co najmniej 9 godzin. Sama liczba godzin nie wystarczy.
- Wliczanie powrotu do domu do odpoczynku. Przejazd organizowany w ramach delegacji nie staje się automatycznie czasem wolnym.
- Planowanie 45 godzin w kabinie. Regularny odpoczynek musi odbyć się w odpowiednim miejscu zakwaterowania.
- Mylenie rekompensaty z wynagrodzeniem. Wyrównanie ma postać odpoczynku, a nie dodatkowej stawki za weekend.
Osobno trzeba analizować normy wynikające z rozporządzenia 561/2006 oraz przepisy polskiej ustawy o czasie pracy kierowców. Ustawa przewiduje co do zasady co najmniej 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku tygodniowego, a w określonych przypadkach dopuszcza skrócenie do 24 godzin. Spełnienie jednego zestawu wymagań nie powinno być automatycznie traktowane jako dowód pełnej zgodności z drugim.
Dlatego przy kontroli sprawdzam nie tylko wydruk z tachografu, lecz także harmonogram, miejsce odbioru odpoczynku, podróże związane z delegacją oraz sposób zaplanowania powrotu. Dopiero te elementy pokazują, czy kierowca faktycznie otrzymał czas wolny, czy jedynie formalnie zamknięto wpis w systemie.
Dobra organizacja zaczyna się od planu odpoczynków
Najprostszy model rozliczenia wygląda tak: od 45 godzin odejmuję faktyczny odpoczynek, zapisuję wynik i od razu wskazuję konkretny termin odbioru. Potem sprawdzam, czy rekompensata została połączona z odpoczynkiem trwającym co najmniej 9 godzin oraz czy miejsce noclegu spełnia wymagania.
W firmie transportowej dobrze działa jedna karta kontrolna dla każdego kierowcy. Powinny znaleźć się na niej daty odpoczynków, liczba brakujących godzin, ostateczny termin ich odbioru, informacja o miejscu noclegu i planowany powrót do bazy lub domu.
Takie podejście ogranicza ryzyko, że niewielkie skrócenie odpoczynku z jednego tygodnia połączy się z kolejnym skróceniem i po kilku tygodniach powstanie trudna do odtworzenia zaległość. W tym przypadku kilka minut poświęconych na planowanie odpoczynku daje znacznie więcej niż późniejsze tłumaczenie niezgodności podczas kontroli.
